Lekkość
Lekkość Ku swej swawoli i wytchnieniu po podróży długiej, zradzam te o to dzieło, co jest w swym milczeniu czymś urzekającym, dla mnie bynajmniej, cieszącym się z tego wszystkiego co wokół. Boż czyż nie toż właśnie się liczy najbardziej – wszystko to co wokół ciebie mój zacny milordzie zrodzony ze swej fantazji własnej - baśni o życiu. Spójrz, wytchnij, sięgnij okiem tego wszystkie co Cię otacza i podziękuj za to, bo to się liczy najbardziej, to co obok ciebie. Przedmiot najbliższy ręki, siedzisko, czy łoże nawet ściana i dusza obok, czy za nią, tak jak ty, w tej chwili mój drogi milordzie siedzisz. Widzę Cię tak wyraźnie w swym fotelu przy piecu kaflowym, jak z książką tą siedzisz wygodnie. Wokół ciebie pełno roślin i czaj parzący się, czekający na chwile dodania miodu z włąsnej na szczęście twe pasieki. Jak to dobrze, że na wieś się przeniosłeś, na wieś polska i dumną lekko tak oddychającą. Spójrz za okno, wyjrzyj poza jego ramy i ujrzyj...